wtorek, 9 grudnia 2008


"Człowiek nie nauczył się jeszcze, jak poznać piękno samotności. Zawsze tęskni za kimś, zawsze pragnie być z kimś – z przyjacielem, z żoną, z mężem, z dzieckiem... z kimś. Stworzył więc społeczności, kluby, partie, ideologie, kościoły. U podstaw tego tkwi potrzeba, by jakoś zapomnieć o własnej samotności. Będąc powiązanym z tak wieloma tłumami próbujesz zapomnieć o czymś, co pojawia się natychmiast po zapadnięciu ciemności – o tym, że urodziłeś się samotny, że umrzesz samotny, że cokolwiek robisz – jesteś samotny."
Osho

niedziela, 7 grudnia 2008

....czas....

...czas nie goi ran...on przyzwyczaja do bólu....

sobota, 6 grudnia 2008


...nie żałuję...


Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi że tak potoczy się moje życie,to po prostu bym go wyśmiała...nigdy nie sądziłam że w moim wieku (a uważam się za młodą jeszcze kobietę) można mieć już takie doświadczenia na swoim koncie...

cóż,ważne jednak aby z tych sytuacji i doświadczeń czerpać jakąś naukę i nie powtarzać popełnionych wcześniej błędów...A było ich w moim życiu sporo...

Jednak jest coś czego nie uważam za błąd,chociaż są osoby które twierdzą że był to błąd i teraz ponoszę za niego konsekwencje...

Otóż dotyczy to człowieka z którym byłam związana emocjonalnie...nie podaję Jego imienia,bo jest to w tym momencie zupełnie nieważne. Temu człowiekowi zaufałam, Jego pokochałam, On nauczył mnie i pokazał jak cudownie można żyć i jak mocno kogoś kochać. I pomimo zranień których doznałam z Jego strony...nadal jest we mnie uczucie...uczucie mocne i szczere...Nie żaluję tego wszystkiego co było między nami...nie żałuję czasu z Nim spędzonego...nie żałuję że Mu zaufałam i obdarzyłam uczuciem...nie żałuję niczego...

Teraz nie jesteśmy już razem i chociaż było mi trudno to jednak zaakceptowałam Jego decyzję o rozstaniu...powody są nieważne...bo myślę że tak naprawdę to ani ja ani On tak do końca tych powodów nie znamy...tak miało być...może szczęście nie może trwać wiecznie...ktoś kto pisze nasze losy, chciał się zabawić naszym szczęściem...i udało mu się....



Wiesz,mam nadzieję że kiedyś tu trafisz...i przeczytasz to...kto wie jakie będą wtedy nasze relacje...ale chcę żebyś wiedział że to co było między nami....to najpiękniejsze co wydarzyło się do tej pory w moim życiu..i dziękuję Ci za to kochany przyjacielu...

Moja lista blogów